poniedziałek, 5 grudnia 2016

Rajd Barbórka: Powrót do przeszłości - rok 2000

Ford Focus RS WRC J. Kuliga - fot. Julian Święcki 
38. Rajd Barbórka, rok 2000. Cztery odcinki specjalne, w tym legendarna Karowa. W rajdzie wystartowało 37 załóg. Na startowej pojawili się m.in. Janusz Kulig, Krzysztof Hołowczyc, Harri Rovanperä, Leszek Kuzaj. Zapraszamy do przeczytania pierwszego artykułu z serii "Powrót do przeszłości". Znajdziecie w nim również niepublikowane wcześniej zdjęcia!



Pierwsza wygrana Janusza Kuliga, walka do ostatniego odcinka specjalnego. Na starcie do pierwszego odcinka specjalnego stanęło 37 załóg, wśród nich Harri Rovanpera - dziewiąty zawodnik WRC, Janusz Kulig - mistrz Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski z roku 2000, Krzysztof Hołowczyc - wicemistrz Rajdowych Mistrzostw Europy oraz inni równie utytułowani zawodnicy.

Rajd rozpoczął się od odcinka na Bemowie. Kierowcy mieli do pokonania 4 okrążenia po torze. Trzeci czas uzyskał Janusz Kulig - Polak za sterami Forda Focusa RS WRC pojechał bardzo dynamicznie i zarazem widowiskowo. Polsko-belgijska załoga, czyli Krzysztof Hołoczyc i Jean-Marc Fortin, dzięki swojej dobrej i precyzyjnej jeździe uzyskała drugi czas. Najszybszy na próbie był Paweł Przybylski, dwukrotny mistrz RSMP, który zasiadł w tym rajdzie za kierownicą Toyoty Corolli WRC.

Robert Herba - 4-krotny mistrz RSMP w grupie N. W 38. Rajdzie Barbórka
po raz pierwszy startował autem klasy WRC - fot. Julian Święcki

Drugi odcinek specjalny został rozegrany na torze w Legionowie. Rewelacyjnie pojechał Krzysztof Hołowczyc - uzyskał on lepszy czas o 2 sekundy od drugiego Janusza Kuliga. Na trzeciej pozycji był Paweł Przybylski.

Auto załogi Marcin Turski / Emil Horniaček - fot. Julian Święcki
Kolejną próbą był odcinek specjalny rozgrywany na Cytadeli. Oes ten miał bardzo zmienną charakterystykę - wśród ciasnych zakrętów między budynkami były długie proste, gdzie kierowcy jechali naprawdę szybko. Świetnie pojechał Leszek Kuzaj, który wygrał ten odcinek. Tuż za nim była załoga Janusz Kulig / Jarosław Baran. Na trzeciej pozycji zameldował się Krzysztof Hołowczyc, który miał pół sekundy straty do najszybszego kierowcy na tej próbie sportowej, jednakże udało mu się zachować pozycję lidera w klayfikacji generalnej rajdu.

Kibice mogli z bliska zobaczyć Forda Focusa RS WRC Janusza Kuliga
- fot. Julian Święcki

Ostatnim odcinkiem specjalnym 38. Rajdu Barbórka była już legendarna Karowa. Kibice tłumnie zgromadzili się by zobaczyć kierowców rajdowych w akcji na "Pani Karowej". Krzysztof Hołowczyc popełnił błąd wracając już z góry Karowej do beczki, było to prawdopodobnie spowodowane problemami komunikacyjnymi w aucie - pilot belgijskiego pochodzenia dyktował polskiemu kierowcy po angielsku. Wicemistrz Rajdowych Mistrzostw Europy stracił sporo czasu przez tę przygodę i ukończył rajd na trzeciej pozycji w klasyfikacji generalnej. Trzeci czas uzyskał Leszek Kuzaj. Po błędzie "Hołka" awansował on na drugie miejsce w klasyfikacji końcowej rajdu. Harri Rovanpera, który z odcinka na odcinek był coraz szybszy i na Karowej wykręcił drugi czas, końcowo ukończył imprezę na czwartej pozycji. 

Harri Rovanpera w akcji na "Pani Karowej"  - fot. Julian Święcki

Rewelacyjnie pojechał Janusz Kulig. Polski 3-krotny rajdowy mistrz Polski miał do dyspozycji najnowocześniejszy model Forda Focusa RS WRC. Polak uzyskał czas 1:46,9, co pozwoliło wygrać nie tylko Karową, ale też cały Rajd Barbórka. Była to jedyna wygrana Janusza Kuliga w tym prestiżowym rajdzie.

Janusz Kulig zmierza do mety na OS Karowa - fot. Julian Święcki

Poniżej możecie zobaczyć zapis relacji z rywalizacji na odcinku Karowa.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz