sobota, 2 czerwca 2018

Rajd Akropolu 2018: Lukyanuk poza rywalizacją. Polacy w czołowej trójce rajdu

Alexey Lukyanuk po bardzo dobrym rozpoczęciu Rajdu Akropolu w piątek kontynuował świetną jazdę na pierwszym sobotnim odcinku specjalnym. Niestety, na OS4 Drossohori, Rosjanin urwał koło w swoim Fordzie Fiesta R5, co uniemożliwiło mu dalszą jazdę. Na pierwsze miejsce w rajdzie awansowali bracia Bruno i Hugo Magalhaes. Grzegorz Grzyb i Hubert Ptaszek awansowali odpowiednio na drugie i czwarte miejsce.

Alexey Lukyanuk i Alexey Arnautov wygrali pierwszą sobotnią próbę powiększając przewagę nad Norwegiem Eyvindem Brynildsenem jedynie o 0,2 sekundy. Rosjanie wystartowali do czwartego odcinka z zapasem wynoszącym 33,7 sekundy. Próba okazała się być dla nich ostatnią tego dnia, gdyż załoga urwała koło w swoim Fordzie Fiesta R5. Na tę chwilę Lukyanuk jedzie bardzo wolno po trasie odcinka, mijają go kolejni startujący - najprawdopodobniej udało się dokonać pobieżnych napraw, dzięki którym można dalej jechać.

ZOBACZ TEŻ: Lukyanuk liderem po pierwszym dniu

OS4 okazał się być ciężki dla wielu startujących. Opony na nim przebili Yuriy Protasov, Alexandros Tsouloftas, Sergei Remennik i Juuso Nordgren, z czego ten ostatni wycofał się z dalszej rywalizacji, gdyż w jego aucie pojawiło się więcej usterek.

Wszystkie z trzech startujących załóg, Hubert Ptaszek/Maciej Szczepaniak, Grzegorz Grzyb/Jakub Wróbel i Łukasz Habaj/Daniel Dymurski, dojechały do mety czwartego odcinka specjalnego Rajdu Akropolu.

AKTUALIZACJA 11:40: Alexey Lukyanuk dojechał na metę OS4.
- Wypadek podobny jak na Azorach w zeszłym roku. Próbowałem jechać ostrożniej i powoli, ale uderzyłem w coś na wewnętrznej zakrętu. Jeden wał napędowy jest teraz uszkodzony, musimy porozmawiać z zespołem - powiedział Rosjanin na mecie.

Zapraszamy do polubienia fanpage MotoReporter na Facebooku oraz do śledzenia naszego Instagramaaby być na bieżąco.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz