Listwa - pasek

wtorek, 11 sierpnia 2026

Rajd Barum 2026: Odświeżona trasa czeskiego klasyka. Łącznie ponad 200 km i 13 OSów

Rajd Barum zapowiada się jako jedna z najciekawszych asfaltowych rund tegorocznego ERC nie tylko ze względu na stawkę, ale przede wszystkim przez wyraźnie odświeżony harmonogram. Organizatorzy pozostawili kilka najbardziej charakterystycznych prób, jednocześnie przywracając oesy, których zabrakło przed rokiem. W efekcie zawodników czeka ponad 200 kilometrów ścigania na trasie łączącej dobrze znane klasyki z odcinkami, które mogą na nowo rozdawać karty.

Rywalizacja tradycyjnie rozpocznie się w piątkowy wieczór widowiskowym superoesem w centrum Zlína. Prawdziwe ściganie zacznie się jednak w sobotę, kiedy załogi dwukrotnie zmierzą się z Pohorelicami, Buncem i przede wszystkim liczącym ponad 25 kilometrów Trojakiem - najdłuższą próbą całego rajdu. To właśnie powrót Trojaka jest jedną z największych zmian względem ubiegłorocznej edycji, w której sobotnią pętlę tworzyły Brezová, Halenkovice i Bunc.

Również niedziela nie będzie prostą kopią trasy z 2025 roku. W harmonogramie pozostają Pindula i Katerinice, ale miejsce Podhoranu zajmie Semetín. Ostatni dzień będzie krótszy od soboty, lecz przy charakterze tych odcinków i niewielkich różnicach typowych dla Barumki może okazać się decydujący. 

Tegoroczna trasa jest więc ciekawym połączeniem tradycji i zmian. Z jednej strony zawodnicy wrócą na próby doskonale znane z poprzednich lat, z drugiej - inne zestawienie oesów i dłuższa sobotnia część rajdu sprawiają, że doświadczenie z ubiegłorocznej edycji nie wystarczy. Na czeskich asfaltach od początku trzeba będzie znaleźć odpowiedni rytm, bo miejsca na odrabianie strat jak zwykle będzie niewiele.

W 2026 roku zawodnicy będą mieli do pokonania 13 odcinków specjalnych o łącznej długości 205,79 km. To niemal identyczny dystans jak przed rokiem (w 2025 roku było 207,49 km oesowych), ale podobieństwa w dużej mierze kończą się na liczbach.

Piątek - 14 sierpnia  

Piątkowy wieczór pozostaje klasyką. Rajd rozpocznie się widowiskowym superoesem w centrum Zlína. SSS Zlín liczy 9,57 km i tradycyjnie zostanie rozegrany już po zmroku, przy tłumach kibiców ustawionych wzdłuż ulic miasta. To właśnie tutaj „Barumka” zaczyna się na dobre - w samym centrum miasta i w atmosferze bardziej przypominającej wielkie motorsportowe show niż zwykły odcinek specjalny.

Sobota - 15 sierpnia

Rok temu zawodnicy pokonywali dwukrotnie Březovą, Halenkovice i Bunc. W 2026 roku z tego zestawu pozostał właściwie tylko ostatni oes. Březovą i Halenkovice zastąpią Pohorelice oraz Trojak.

Pohorelice będzie liczyć 12,51 km, ale największym wydarzeniem pierwszego pełnego dnia rajdu jest powrót Trojaka (25,59 km). To najdłuższa próba tegorocznej Barumki i oes dobrze znany kibicom pamiętającym wcześniejsze edycje. W podobnej konfiguracji Trojak pojawiał się m.in. w 2023 r..

Zamiast trzech stosunkowo równych długością prób zawodnicy dostaną pętlę o bardzo różnym charakterze: krótsze Pohorelice, ponad 25-kilometrowego Trojaka i Bunc. Ten ostatni ma w sobie coś, co może przyciągnąć kibiców - jego część rozgrywana jest na nawierzchni szutrowej. 

Całość będzie przejeżdżana dwukrotnie, a sobotnia część rywalizacji, razem z piątkowym superoesem, liczy aż 121,85 km.

Niedziela - 16 sierpnia

W 2025 roku finałową pętlę tworzyły Pindula, Podhoran i Katerinice. Tym razem Podhoran znika z harmonogramu, a w jego miejsce pojawia się Semetin.

Pindula pozostaje jednym z symboli rajdu, ale została nieco zmodyfikowana. Rok temu liczyła 17,22 km, teraz będzie miała 18,01 km. Jeszcze w 2024 roku jej długość wynosiła 16,57 km, więc w ostatnich sezonach organizatorzy wyraźnie eksperymentują z konfiguracją tej klasycznej próby.

Jeszcze ciekawszy jest powrót Semetína. Odcinek o długości 11,34 km był nieobecny w zeszłorocznej trasie, ale kibice doskonale znają go między innymi z edycji 2024, a także ze znacznie starszych odsłon Barumki.

Na koniec pozostaje Katerinice - 12,62 km, dokładnie tyle samo co w ubiegłym roku. To właśnie drugi przejazd tej próby zamknie sportową rywalizację w niedzielne popołudnie.

Można więc powiedzieć, że organizatorzy zachowali „szkielet” Barumki, ale mocno zmienili jej wnętrze. Zlín, Bunc, Pindula i Katerinice zostają, jednak powroty Trojaka i Semetína powodują, że tegoroczna edycja nie będzie prostą powtórką tego, co mogą znać zawodnicy, którzy startowali w ubiegłej edycji.

fot. Karolina Borkowska/MotoReporter24.pl

Zapraszamy do polubienia fanpage MotoReporter na Facebooku oraz do śledzenia naszego Instagrama, aby być na bieżąco.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz