Rywalizacja tradycyjnie rozpocznie się w piątkowy wieczór widowiskowym superoesem w centrum Zlína. Prawdziwe ściganie zacznie się jednak w sobotę, kiedy załogi dwukrotnie zmierzą się z Pohorelicami, Buncem i przede wszystkim liczącym ponad 25 kilometrów Trojakiem - najdłuższą próbą całego rajdu. To właśnie powrót Trojaka jest jedną z największych zmian względem ubiegłorocznej edycji, w której sobotnią pętlę tworzyły Brezová, Halenkovice i Bunc.
Również niedziela nie będzie prostą kopią trasy z 2025 roku. W harmonogramie pozostają Pindula i Katerinice, ale miejsce Podhoranu zajmie Semetín. Ostatni dzień będzie krótszy od soboty, lecz przy charakterze tych odcinków i niewielkich różnicach typowych dla Barumki może okazać się decydujący.
Tegoroczna trasa jest więc ciekawym połączeniem tradycji i zmian. Z jednej strony zawodnicy wrócą na próby doskonale znane z poprzednich lat, z drugiej - inne zestawienie oesów i dłuższa sobotnia część rajdu sprawiają, że doświadczenie z ubiegłorocznej edycji nie wystarczy. Na czeskich asfaltach od początku trzeba będzie znaleźć odpowiedni rytm, bo miejsca na odrabianie strat jak zwykle będzie niewiele.
W 2026 roku zawodnicy będą mieli do pokonania 13 odcinków specjalnych o łącznej długości 205,79 km. To niemal identyczny dystans jak przed rokiem (w 2025 roku było 207,49 km oesowych), ale podobieństwa w dużej mierze kończą się na liczbach.
Piątek - 14 sierpnia
Piątkowy wieczór pozostaje klasyką. Rajd rozpocznie się widowiskowym superoesem w centrum Zlína. SSS Zlín liczy 9,57 km i tradycyjnie zostanie rozegrany już po zmroku, przy tłumach kibiców ustawionych wzdłuż ulic miasta. To właśnie tutaj „Barumka” zaczyna się na dobre - w samym centrum miasta i w atmosferze bardziej przypominającej wielkie motorsportowe show niż zwykły odcinek specjalny.
Sobota - 15 sierpnia
Rok temu zawodnicy pokonywali dwukrotnie Březovą, Halenkovice i Bunc. W 2026 roku z tego zestawu pozostał właściwie tylko ostatni oes. Březovą i Halenkovice zastąpią Pohorelice oraz Trojak.
Pohorelice będzie liczyć 12,51 km, ale największym wydarzeniem pierwszego pełnego dnia rajdu jest powrót Trojaka (25,59 km). To najdłuższa próba tegorocznej Barumki i oes dobrze znany kibicom pamiętającym wcześniejsze edycje. W podobnej konfiguracji Trojak pojawiał się m.in. w 2023 r..
Zamiast trzech stosunkowo równych długością prób zawodnicy dostaną pętlę o bardzo różnym charakterze: krótsze Pohorelice, ponad 25-kilometrowego Trojaka i Bunc. Ten ostatni ma w sobie coś, co może przyciągnąć kibiców - jego część rozgrywana jest na nawierzchni szutrowej.
Całość będzie przejeżdżana dwukrotnie, a sobotnia część rywalizacji, razem z piątkowym superoesem, liczy aż 121,85 km.
Niedziela - 16 sierpnia
W 2025 roku finałową pętlę tworzyły Pindula, Podhoran i Katerinice. Tym razem Podhoran znika z harmonogramu, a w jego miejsce pojawia się Semetin.
Pindula pozostaje jednym z symboli rajdu, ale została nieco zmodyfikowana. Rok temu liczyła 17,22 km, teraz będzie miała 18,01 km. Jeszcze w 2024 roku jej długość wynosiła 16,57 km, więc w ostatnich sezonach organizatorzy wyraźnie eksperymentują z konfiguracją tej klasycznej próby.
Jeszcze ciekawszy jest powrót Semetína. Odcinek o długości 11,34 km był nieobecny w zeszłorocznej trasie, ale kibice doskonale znają go między innymi z edycji 2024, a także ze znacznie starszych odsłon Barumki.
Na koniec pozostaje Katerinice - 12,62 km, dokładnie tyle samo co w ubiegłym roku. To właśnie drugi przejazd tej próby zamknie sportową rywalizację w niedzielne popołudnie.
Można więc powiedzieć, że organizatorzy zachowali „szkielet” Barumki, ale mocno zmienili jej wnętrze. Zlín, Bunc, Pindula i Katerinice zostają, jednak powroty Trojaka i Semetína powodują, że tegoroczna edycja nie będzie prostą powtórką tego, co mogą znać zawodnicy, którzy startowali w ubiegłej edycji.
fot. Karolina Borkowska/MotoReporter24.pl
Zapraszamy do polubienia fanpage MotoReporter na Facebooku oraz do śledzenia naszego Instagrama, aby być na bieżąco.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz