Tymek Abramowski i Jakub Wróbel bardzo dobrze rozpoczęli Rajd Finlandii. Po pierwszej piątkowej pętli rywalizacji zjeżdżali na serwis jako liderzy klasy WRC3 z dwoma wygranymi odcinkami na swoim koncie. Niestety, popołudniowa pętla przyniosła załamanie pogody – burzę oraz ulewny deszcz, a co za tym idzie, loteryjne warunki. Polacy mieli swoje problemy, dwa razy obróciło ich Fiestę Rally3 i dzień kończyli na 2. miejscu.
Sobotni poranek rozpoczął się pechowo – od problemów z hamulcami oraz uszkodzonym łożyskiem. Abramowski i Wróbel zdołali dojechać do serwisu i kontynuować walkę o podium. W niedzielę Polacy zaprezentowali bardzo dobre tempo – od rana atakowali, wygrywając 30-killometrowy odcinek Himos-Jämsä. Ostatecznie pozwoliło to na zajęcie 3. miejsca w klasie WRC3 w debiucie w Rajdzie Finlandii. Był to piąty start Abramowskiego i Wróbla w tym sezonie mistrzostw świata i piąty zakończyli na podium.
Tymoteusz Abramowski: "Podium w debiucie Finlandii to dobry wynik, choć liczyliśmy na więcej. Mieliśmy tempo na to, aby powalczyć tutaj o zwycięstwo. Byliśmy liderami rajdu, wygrywaliśmy odcinki, naprawdę dobrze czuliśmy się na tych trasach. Kilka pechowych sytuacji przekreśliło nasze szanse na lepszy wynik, więc nie możemy być w pełni zadowoleni."
Jakub Wróbel: "Kończymy Rajd Finlandii na 3. pozycji. Podium to na pewno dobry wynik, choć mieliśmy apetyt na coś więcej. Tym bardziej, że byliśmy w stanie wygrywać tutaj odcinki. To był długi i trudny rajd, ze zmieniającą się pogodą. Nadal jesteśmy w pierwszej trójce klasyfikacji WRC3 – zobaczymy, co przyniesie przyszłość."
źródło: inf. pras. Tymka Abramowskiego
Zapraszamy do polubienia fanpage MotoReporter na Facebooku oraz do śledzenia naszego Instagrama, aby być na bieżąco.
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz