Rywalizacja w Rajdzie Barum – 5. rundzie sezonu Rajdowych Mistrzostw Europy – rozpoczęła w piątek późnym wieczorem od superoesu po ulicach Zlina. Miko Marczyk i Szymon Gospodarczyk bardzo dobrze otworzyli tam zmagania, zajmując 2. miejsce. Walka na prawdziwych odcinkach specjalnych rozpoczęła się sobotniego poranka. Po pierwszej pętli załoga ORLEN Team utrzymywała bardzo mocne tempo i plasowała się na 3. miejscu, przegrywając wyłącznie z dwiema czeskimi załogami.
Podczas popołudniowej pętli Miko i Szymon nadal atakowali. Niezwykle szybka i skuteczna jazda przyniosła im zwycięstwo na próbie Trojak. Powiedzmy tylko, że liczący ponad 25 kilometrów odcinek był tym najdłuższym w całym Rajdzie Barum. Problemy miały tam czeskie załogi, m.in. legenda rajdów u naszych południowych sąsiadów, Jan Kopecky. Na zakończenie sobotniego etapu rywalizacji, po prawie 122 kilometrach walki, Marczyk i Gospodarczyk zajmują 2. miejsce w klasyfikacji generalnej. Do czeskich liderów – Adama Brezika i Zdenka Belaka jun. tracą niecałe 10 sekund.
- Kończymy pierwszy etap Rajdu Barum na 2. miejscu w klasyfikacji generalnej. Myślę, że to najlepsza połowa tej imprezy, jaką kiedykolwiek przejechaliśmy. Cieszy mnie nasze tempo – szczególnie na bardzo trudnym odcinku Trojak. Trochę za dużo czasu straciliśmy na ostatniej próbie dnia, natomiast walka cały czas trwa i wszystko jest otwarte. Wierzę w to, że jutro będziemy szybcy i do samego końca powalczymy o najwyższe lokaty – mówił na mecie sobotniego etapu Miko Marczyk.
- To był bardzo trudny i wymagający dzień, ale dla nas naprawdę piękny. Cały czas jesteśmy w walce o zwycięstwo – bardzo mnie to cieszy. W porannej pętli najechaliśmy na wypadek, musieliśmy pomóc naszym kolegom. Natomiast szybko się pozbieraliśmy i byliśmy w stanie jechać dobrym tempem. Wygraliśmy też odcinek Trojak – najdłuższy i jeden z najtrudniejszych w tym rajdzie – to na pewno daje nam ogromną satysfakcję – podsumował Szymon Gospodarczyk.
W niedzielę na zawodników czeka finałowy etap Rajdu Barum. Załogi dwukrotnie pokonają kultowe odcinki specjalne Pindula, Semetin oraz Katerinice. Łącznie oznacza to bez mała 84 kilometry rywalizacji.
tekst: inf. pras. Miko Marczyka, fot. Karolina Borkowska / MotoReporter24.pl
Zapraszamy do polubienia fanpage MotoReporter na Facebooku oraz do śledzenia naszego Instagrama, aby być na bieżąco.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz