dezd

poniedziałek, 27 sierpnia 2018

Kajetan Kajetanowicz mówi przed Rajdem Turcji

Blisko 320 kilometrów, na które składa się 17 odcinków specjalnych – tak zapowiada się 11. edycja Rajdu Turcji, powracającego po ośmiu latach przerwy do kalendarza Rajdowych Mistrzostw Świata. Dla Kajetana Kajetanowicza i Macieja Szczepaniaka będzie to trzeci start w tegorocznym cyklu WRC. Polacy tradycyjnie korzystać będą z Forda Fiesty R5, obsługiwanego przez polski oddział M-Sportu. Baza i strefa serwisowa szutrowych zawodów zlokalizowane będą w mieście Marmaris, leżącym w południowej części kraju, nad malowniczym brzegiem Morza Egejskiego.

Kajetan Kajetanowicz, kierowca LOTOS Rally Team: "Kurort w Turcji to dla wielu gorąca atmosfera wakacji, dla mnie – rywalizacja w wysokich temperaturach, które w środku rajdówki sięgają nawet ponad 60 stopni Celsjusza! Cały rok pracuję jednak nad formą i wytrzymałością, dlatego czuję się w pełni przygotowany na wyzwania, jakie z pewnością przyniesie Rajd Turcji. To dla wielu zawodników nowy rajd, ale są tacy, którzy znają go już bardzo dobrze. Wszystko wskazuje na to, że odcinki będą wymagały od samochodu dużej wytrzymałości, a od nas rozsądnej jazdy i przemyślanej strategii. Będziemy jedynymi reprezentantami naszego kraju na tureckich odcinkach, o czym z pewnością będziemy pamiętać, dając z siebie wszystko. Na miejscu czy przed monitorami komputerów, Wasz doping zawsze dodaje nam pewności."

fot.: instagram.com/kajto_pl/
źródło: kajto.pl

Zapraszamy do polubienia fanpage MotoReporter na Facebooku oraz do śledzenia naszego Instagramaaby być na bieżąco.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz