Listwa - pasek

niedziela, 1 lutego 2026

Rajd Arktyczny 2026: 19-letni Adrian Rzeźnik w czołowej dziesiątce

Rozgrywany na odcinkach w rejonie koła podbiegunowego oraz w temperaturach rzędu minus 30°C, Arctic Lapland Rally zyskał miano jednego z najtrudniejszych rajdów zimowych na świecie. Na starcie w Rovaniemi stanęli 19-letni Adrian Rzeźnik z pilotem Kamilem Kozdroniem w Skodzie Fabii RS Rally2. Do Finlandii przyjechali po naukę, a po zaciętej rywalizacji z juniorskimi załogami fabrycznego zespołu Toyoty, finiszowali na 10. miejscu w kategorii SM1, czyli aut Rally2. Tym samym byli pierwszą polską załogą, która w debiucie ukończyła Arctic Lapland Rally w czołowej dziesiątce.

- Rajd Arktyczny był dla nas wyśmienity - mimo wielu emocji i nowości, w tym nowego samochodu Rally2 na oponach Pirelli z kolcami. Jesteśmy zadowoleni z występu w Finlandii - naprawdę nie było to proste zadanie. Myślę, że wykonaliśmy je na 100%, zebraliśmy dużo doświadczenia i będziemy z niego korzystać. Wielkie podziękowania dla mojego taty i całej rodziny, dla Kamila za wsparcie na prawym fotelu oraz dla sponsorów, dzięki którym mogę spełniać swoje marzenia - także o starcie autem Rally2 - świetnie przygotowanym przez zespół Keane Motorsport - mówił Adrian Rzeźnik.

O zwycięstwo w rundzie fińskiego czempionatu walczyli lokalni kierowcy, a w czołowej dziesiątce toczył się również polsko-japoński pojedynek. Przez ponad 220 kilometrów odcinków specjalnych duet Rzeźnik/Kozdroń rywalizował z dwoma juniorskimi załogami fabrycznego teamu Toyoty, dojeżdżając do mety na 10. pozycji w kategorii SM1. W „generalce”, uwzględniającej znanych z cyklu WRC - Elfyna Evansa i Scotta Martina - w aucie kategorii Rally1, Polacy uplasowali się oczko niżej.

- Jesteśmy po Rajdzie Arktycznym, który był wielką przygodą w "piekielnie" zimnym klimacie. Temperatury spadające aż do -29°C dawały w kość, ale frajda z jazdy bokami na kolcu w pełni to wynagrodziła. Ogromny szacunek dla kibiców - także z Polski! - oraz osób funkcyjnych, którzy spędzili cały rajd na siarczystym mrozie. My przejechaliśmy go bez przygód, ciągle rosnącym tempem. Nie licząc "KJS Barbórka", to był przecież debiut Adriana w prawdziwym rajdzie w aucie kategorii Rally2 - spisał się wyśmienicie i dowiózł nas cało do mety. Mam nadzieję, że wrócimy tu za rok! - dodał Kamil Kozdroń.

fot. Hannu Rainamo

Zapraszamy do polubienia fanpage MotoReporter na Facebooku oraz do śledzenia naszego Instagrama, aby być na bieżąco.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz