Listwa - pasek

niedziela, 24 maja 2026

Królewski Rajd Skandynawii 2026: bolesna lekcja na szwedzkich szutrach dla Jakuba Matulki i Damiana Sytego

Reprezentanci Polski – Jakub Matulka i Damian Syty – nie ukończyli drugiej rundy Rajdowych Mistrzostw Europy. Załoga ORLEN LOTTO Rally Team od samego początku Królewskiego Rajdu Skandynawii starała się sprostać trudom, jakie postawiły przed nią szwedzkie zawody, utrzymując pozycję dającą punkty do klasyfikacji sezonowej. Niestety na czternastym odcinku specjalnym Polacy dachowali i odpadli z rywalizacji.

Królewski Rajd Skandynawii od samego początku stawiał wysokie wymagania przed załogą ORLEN LOTTO Rally Team w składzie Jakub Matulka/Damian Syty. Polacy w mocnej stawce kierowców oraz na trudnych technicznie i bardzo śliskich odcinkach specjalnych spisywali się naprawdę solidnie. Kuba i Damian na każdej próbie szukali pewności siebie i właściwego tempa, jadąc na pozycji dającej im punkty do klasyfikacji sezonowej. Niestety na OS14 Ölme 1 (7,91 km) wypadli z trasy i dachowali, odpadając z dalszej rywalizacji.

– Nie tak wyobrażaliśmy sobie zakończenie rywalizacji w Królewskim Rajdzie Skandynawii. Te zawody od początku nie układały się dla nas tak, jak byśmy chcieli. Na odcinkach mieliśmy bardzo mało przyczepności i po prostu nie mogliśmy sobie z tym poradzić. Pozycja startowa w sobotę na pewno nam w tym nie pomagała, ale dzisiaj, mimo że startowaliśmy później, nadal mieliśmy problemy. Jestem bardzo rozczarowany, ale niestety takie rzeczy w tym sporcie czasem się zdarzają. Wyciągniemy wnioski i już patrzymy do przodu na kolejne starty, do których chcemy jak najlepiej się przygotować, aby wrócić do dobrej jazdy. Dziękuję za Wasze wsparcie i do zobaczenia wkrótce – powiedział Jakub Matulka, Rajdowy Mistrz Polski 2025.

W piątek Polacy rozpoczęli zmagania od drobnej awarii pop-offa w swojej Škodzie Fabii RS Rally2, która pojawiła się już na starcie odcinka kwalifikacyjnego. Stracili przez to trochę czasu i uzyskali na tej próbie dopiero osiemnasty rezultat. Pierwszą oficjalną próbę zawodów, OS1 Bråtebäcken (3,18 km), ukończyli na dwunastej pozycji w stawce.

W sobotę załoga ORLEN LOTTO Rally Team od samego rana odkurzała trasę, co w tak mocno obsadzonej stawce nie pomagało w uzyskiwaniu lepszych rezultatów. Przed zjazdem na serwis Kuba i Damian plasowali się na dwudziestej pozycji. Po przerwie zaczęło trochę padać, ale polska załoga zyskała nieco pewności siebie i podkręciła tempo, co na koniec dnia dało jej awans na piętnaste miejsce w klasyfikacji generalnej rajdu.

W niedzielę lepsza pozycja startowa wcale nie ułatwiła polskiemu duetowi zadania. Niemal 100-kilometrowy etap zmagań rozpoczął najdłuższy w rajdzie oes Bäckelid (19,58 km), na którym od samego początku Matulka i Syty szukali przyczepności. Nie było to łatwe, ale dzięki rozsądnej jeździe w ogólnym rozrachunku udało im się poprawić pozycję w klasyfikacji generalnej na czternastą. Po przerwie serwisowej wszystko układało się dobrze aż do OS14 Ölme 1 (7,91 km), gdzie Kuba i Damian wypadli z trasy i dachowali, kończąc tym samym swój udział w rajdzie.

Starty Jakuba Matulki wspierają partner główny ORLEN, a także Totalizator Sportowy właściciel marki LOTTO oraz Złomex S.A., LAKMA, TG Recycling, DB Logistic, Park Poniwiec i Miasto Gliwice.

źródło: inf. pras. Jakuba Matulki

Zapraszamy do polubienia fanpage MotoReporter na Facebooku oraz do śledzenia naszego Instagrama, aby być na bieżąco.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz