dezd

piątek, 8 listopada 2019

Rajd Węgier 2019: Wypadek Habaja przed rozpoczęciem rywalizacji. Lukyanuk z "jedynką"

Rajd Węgier zamyka tegoroczne zmagania w Rajdowych Mistrzostwach Europy. Impreza ta debiutuje w tym cyklu, choć część jej tras będzie znana lokalnym zawodnikom, ponieważ w zeszłym roku rywalizowali oni na odcinkach specjalnych częściowo wykorzystujących tegoroczne trasy. Rajd rozgrywany jest na nawierzchni asfaltowej, w południowo-wschodniej części kraju, zaś jego baza znajduje się w miejscowości Nyíregyháza. Za zawodnikami jest już odcinek kwalifikacyjny, na którego trasie niestety wypadł Łukasz Habaj.

Odcinek kwalifikacyjny wystartował dzisiaj o godzinie 9:45. Zawodnicy mieli do pokonania 3,9 km. Warunki nie były łatwe - było mokro, w powietrzu unosiła się mgła. Najszybszą załogą byli Ingram i Whittock wyprzedzając o 0,9 sekundy Lukyanuka i Arnautova, którzy pojadą z "jedynką", gdyż zwycięzcy odcinka wybrali drugi numer startowy. Niestety, próby nie przejechali Habaj i Dymurski, którzy wypadli około kilometr przed metą podczas pierwszego przejazdu odcinka testowego, który potem stał się próbą kwalifikacyjną.

- Trudno powiedzieć co dokładnie się stało. Wszystko wydarzyło się bardzo szybko. Po prostu straciłem kontrolę nad samochodem w czasie hamowania. Wcześniej nic nie wskazywało, że coś może pójść nie tak, więc zdecydowałem się jechać nieco bardziej agresywnie. Okazało się jednak, że przesadziłem, straciłem kontrolę i nic nie mogłem zrobić. Samochód pojechał prosto. Wpadliśmy do rowu i dość mocno uderzyliśmy przodem samochodu w skarpę. Ciężko w tej chwili ocenić czy będziemy mogli wystartować. Jest pewna szansa, bo mamy wszystkie części. Mechanicy próbują wydostać samochód na drogę. Jeśli nadwozie i klatka nie są uszkodzone, to może auto uda się odbudować. Zarówno Daniel, jak i ja jesteśmy cali i to jest najważniejsze. Czekamy teraz na informacje od mechaników - tak wyjaśniał Łukasz Habaj przyczyny wypadku z odcinka testowego przed Rajdem Węgier, finałową rundą sezonu 2019 w FIA ERC.


Rajd Węgier liczy 14 odcinków specjalnych. Pierwszy z nich rusza w piątek o 18:58 i będzie to próba rozegrana na zamkniętym torze wyścigowym. W sobotę na zawodników będą czekać do przejechania 3 próby po 2 próby sportowe - Újhuta - Nyíri (19.95 km), Füzér - Abaújvári elágazás (23.43 km), Mád - Disznókő (10,19 km). Ostatni dzień rywalizacji to ponownie dwie pętle, jednak pierwsza będzie liczyć 4 OSy - (Óhuta - Fony) 10.60 km, Telkibánya - Újhuta (27.48 km), Disznókő - Mád (10.02 km) oraz SSS Nyíregyháza (5.78 km). Druga niedzielna pętla będzie powtórzeniem pierwszej, z wyłączeniem najkrótszego odcinka.


Lista startowa do imprezy liczy aż 101 zawodników, jednak jedynie 38 z nich będzie zbierać punkty w ERC. Na mistrzowski tytuł ma szanse trzech zawodników - Chris Ingram (135 pkt.), Łukasz Habaj (116 pkt.) oraz Alexey Lukyanuk (107 pkt.). Podczas rundy Rajdowych Mistrzostw można wywalczyć maksymalnie 39 punktów - 25 za zwycięstwo oraz 14 za wygranie pierwszego i drugiego etapu.

fot. István Peremicki / www.pirirc.hu/Peremicki; fiaerc.com

Zapraszamy do polubienia fanpage MotoReporter na Facebooku oraz do śledzenia naszego Instagramaaby być na bieżąco.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz