dezd

środa, 4 września 2019

Rajd Śląska 2019: Mikołaj Marczyk przed szansą wywalczenia mistrzowskiego tytułu

Do rozegrania pozostały jeszcze dwie rundy z siedmioodcinkowego serialu Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Pierwsza z nich – Rajd Śląska już w najbliższy weekend. Do walki o cenne punkty i końcowy triumf w klasyfikacji generalnej, ale również w poszczególnych klasach zgłosiło się 56 rajdowych załóg. Arytmetyka nie pozostawia jednak wątpliwości. O mistrzowski tytuł walczą już tylko dwaj kierowcy: Miko Marczyk za kierownicą Skody Fabii R5 i Tomasz Kasperczyk w Fordzie Fiesta R5. Ten pierwszy może nawet założyć mistrzowską koronę już na Śląsku.

ZOBACZ TEŻ: Rajd Śląska 2019: Śląskie na wysokich obrotach – blisko 120 załóg na liście zgłoszeń

Rajd Śląska, najmłodsza, rozgrywana zaledwie po raz trzeci runda mistrzostw Polski ma jak dotychczas tylko jednego zwycięzcę. Na asfaltowych odcinkach specjalnych w rejonie Mikołowa, Mysłowic, Żor oraz „kotła czarownic” w Chorzowie dwukrotnie triumfował Kasperczyk. Myśleniczanin, który najwyraźniej upodobał sobie tutejsze oesy jest obecnie wiceliderem klasyfikacji generalnej RSMP, ale traci do prowadzącego Marczyka 34 punkty.

Śląskie trasy nie są również obce wicemistrzowi Polski, który swój pierwszy sezon w rajdowym samochodzie spędził w mistrzostwach Śląska 2016. Łodzianin startował także w dwóch poprzednich edycja tego rajdu zajmując w debiucie drugie miejsce. Z pięciu tegorocznych rund RSMP Marczyk wygrał dwie, a Kasperczyk jedną. Obaj stawali aż czterokrotnie na podium.

 
Do zdobycia w dwóch rundach pozostało jeszcze 85 punktów (maksymalnie 30 w Rajdzie Śląska oraz 55 w Rajdzie Dolnośląskim) i możliwe są różne scenariusze w końcówce sezonu, tym bardziej, że do końcowej klasyfikacji będzie zaliczany dorobek z sześciu najlepszych dla danego zawodnika rajdów i odrzucenie najsłabszego wyniku.

Pozostali zawodnicy nie zamierzają bynajmniej przyglądać się rywalizacji dwóch pretendentów do mistrzowskiego tytułu. Poza Marczykiem i Kasperczykiem jeszcze dziewięciu kierowców dysponuje najszybszymi rajdówkami klasy R5 i stać ich na pokrzyżowanie szyków liderowi i wiceliderowi RSMP.

Łukasz Kotarba, dla którego będzie to dopiero piąty rajd w Citroenie C3 R5 sygnalizuje coraz lepsza formę i stawał już na podium w Rajdzie Śląska w 2017 roku. Krakowianin aspiruje także do miejsca w pierwszej trójce na koniec sezonu. Podobne plany mają zapewne Kacper Wróblewski i Łukasz Byśkiniewicz dysponujący Hyundaiami i20 R5 - rajdówkami z najwyższej półki. Dla pierwszego z nich, mistrza Polski w „ośce” to debiutancki sezon za kierownicą „er piątki”, ale ten były alpejczyk radzi sobie coraz lepiej w topowym samochodzie sportowym. Byśkiniewicz pauzował w Rzeszowie, ale powraca na oesy na Śląsku i podobnie jak reprezentant Orlen Team będzie walczył o pierwsze w karierze podium w klasyfikacji generalnej.


Groźni dla najlepszych będą z pewnością Kuba Brzeziński (Ford Fiesta Proto), Sylwester Płachytka (przesiadka z Forda do Skody) oraz bardzo doświadczony Jarosław Kołtun (Ford Fiesta R5). Na niespodziankę stać także powracającego na odcinki specjalne Zbigniewa Gabrysia, który po startach Fordem i Skodą typ razem będzie rywalizował w Hyundaiu.

Fiat Abarth Dariusza Polońskiego ma co prawda przeniesienie napędu tylko na jedną oś, lecz asfaltowe oesy powinny być dla niego bardziej przyjazne niż luźne szutry. Również Fiatem Abarthem, ale Seicento Sporting produkowanym kiedyś w Tychach, na Śląsku, zaprezentuje się kibicom Łukasz Habaj, mistrz Polski w sezonie 2015 zajmujący obecnie trzecie miejsce w mistrzostwach Europy, w których jego rajdową bronią jest Skoda Fabia.

Bardzo ciekawie zapowiada się także pojedynek w klasie samochodów napędzanych na jedną oś. Łukasz Lewandowski wyprzedza bowiem Tomasza Zbroję tylko o 5 punktów.

Podczas Rajdu Śląska dojedzie również do interesującego debiutu w mistrzostwach Polski 18-letniego Kuby Greguły (ur. 16.08.2001). Obiecujący kierowca Subaru Imprezy startował dotychczas ze względów regulaminowych tylko na Łotwie i Litwie, ale ma już prawo jazdy i ten były mistrz Polski w kartingu wyrusza na podbój odcinków specjalnych RSMP.

Inauguracja Rajdu Śląska w piątkowy wieczór na rynku w Mysłowicach. Tego dnia jeszcze dwie próby sportowe w Mikołowie i Chorzowie, w tym widowiskowe Kryterium 100-lecia Powstań Śląskich na błoniach Stadionu Śląskiego. W sobotę zawodnicy będą mieli do pokonania jeszcze 10 odcinków specjalnych, a łączna długość dwunastu oesów wynosi blisko 108 kilometrów. Zwycięzcę szóstej rundy mistrzostw Polski poznamy w najbliższą sobotę, 7 września. O godzinie 19:10 na podium, na rynku w Żorach staną triumfatorzy Rajdu Śląska 2019.

fot.: Miko Marczyk Motorsport/FB, Maciej Niechwiadowicz, slask.rsmsl.pl

Zapraszamy do polubienia fanpage MotoReporter na Facebooku oraz do śledzenia naszego Instagramaaby być na bieżąco.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz